Kontynuujemy temat analizy systemu odszkodowań łowieckich w Polsce. Obecny system rekompensat jest powszechnie krytykowany jako nieefektywny i niesprawiedliwy. Chcemy przybliżyć kluczowe problemy tego systemu a także potencjalne kierunki reform.
PSL chce zmniejszenia nadzoru nad Polskim Związkiem Łowieckim
Posłowie PSL przedstawili projekt nowelizacji Prawa łowieckiego, koncentrujący się na zmianach w zarządzaniu Polskim Związkiem Łowieckim. Zamiast obecnego modelu, w którym Minister Środowiska ma decydującą rolę, władze PZŁ miałyby być wybierane przez Krajowy Zjazd Delegatów, co praktycznie pozbawia państwo nadzoru nad związkiem. Projekt trafił do Sejmu w ostatnim dniu przed wprowadzeniem regulaminu umożliwiającego obywatelom konsultacje społeczne. W tle widoczny jest konflikt interesów oraz ograniczona przejrzystość, gdyż nie ma publicznego wglądu w członkostwo posłów w PZŁ.
We Francji łowiectwo jest coraz mniej rozumiane i akceptowane
Polowania we Francji, choć coraz rzadsze, budzą rosnące kontrowersje. Wraz z malejącą liczbą myśliwych rośnie sprzeciw wobec tej praktyki, którą wielu postrzega jako anachroniczną. W artykule Marie Pouzadoux w Le Monde analizowane są przyczyny tej zmiany, w tym niepokojąca liczba wypadków podczas polowań oraz napięcia między tradycją a współczesnymi wartościami ekologicznymi i etycznymi.
Na posiedzeniu zespołu ds. reformy łowiectwa przedstawiciele PZŁ, myśląc prawdopodobnie że to doskonały żart, obiecali publicznie, że zrezygnują z polowań zbiorowych we wszystkie piątki, soboty i niedziele od lutego do września. Porażająca jest ta kompromitacja łowieckich działaczy, którzy nawet nie wiedzą kiedy faktycznie odbywają się polowania zbiorowe. W lutym trwa sezon polowań zbiorowych na drapieżniki (w tym odbywają się słynne „powiatowe łowy na lisy”) natomiast we wrześniu zabijane są ptaki i jelenie (w tym odbywają się duże polowania komercyjne, tzw. „dewizowe”). To byłaby doskonała wiadomość dla ptaków i jeleni, że nie będą zabijane przynajmniej we wrześniu, ale trudno oczekiwać, żeby myśliwi faktycznie dotrzymali słowa.
Co roku odbywa się w Polsce ponad cztery i pół miliona polowań, ale wiedza o tym, gdzie w lesie można natknąć się na osoby strzelające do zwierząt nie jest dostępna dla każdego. A gdyby ta kluczowa dla bezpieczeństwa turystów i grzybiarzy informacja była udostępniana w formie aplikacji? Jak mogłaby wyglądać taka aplikacja, jakie mogłaby mieć funkcje, jak chroniłaby prywatność myśliwych - tego można było dowiedzieć się z webinaru Fundacji The Climate Lab, który odbył się 24 października.
Rzecznik Praw Obywatelskich występuje o zmianę prawa łowieckiego
Przepisy dotyczące tworzenia obwodów łowieckich nie gwarantują właścicielom nieruchomości odpowiedniej ochrony ich praw. Uprawnienia właścicieli do udziału w procedurze tworzenia obwodów mają charakter iluzoryczny, bo uznaniowa decyzja marszałka województwa lub sejmiku nie podlega kontroli sądowej. Koła łowieckie nie mają obowiązku informowania właścicieli o zamiarze organizacji polowania indywidualnego na ich ziemi, a ewentualny sprzeciw wobec polowania zbiorowego jest nieefektywnym środkiem odwoławczym.
Wszystkie najważniejsze postulaty Koalicji „Niech Żyją!” dotyczące ograniczania przywilejów myśliwych są jednoznacznie popierane przez społeczeństwo - wynika z badania opinii publicznej przeprowadzonego w lipcu 2024 przez agencję badawczą Zymetria. Myśliwi, którzy w ramach nowej „Strategii zrównoważonego łowiectwa” domagają się m.in. udziału dzieci w polowaniach, są ze swoimi postulatami osamotnieni w każdej grupie wiekowej i wśród sympatyków wszystkich partii. Tym bardziej więc dziwi ciepłe przyjmowanie ich umizgów przez polityków PSL.
Co najmniej 827 tysięcy dzikich zwierząt zostało zabitych w zeszłym roku (tzn. w „sezonie łowieckim” od 1 kwietnia 2023 r. do 31 marca 2024 r.) w ramach realizowanej przez Polski Związek Łowiecki tzw. „gospodarki łowieckiej”. Najwięcej zabito dzików, bo aż 212 tysięcy oraz saren - 192 tysiące. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu. Człowiek jest im winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
W ramach inicjatywy „Nasz Rzecznik” rozmawialiśmy z Zastępcą RPO p. Valerim Vachevem na temat naruszeń praw obywatelskich wynikających z łowiectwa. Biuro RPO pracuje nad projektem wystąpienia generalnego w sprawie wyznaczania obwodów łowieckich wbrew woli właścicieli nieruchomości. Jest prawdopodobne, że kolejne wystąpienie będzie dotyczyło bezpieczeństwa w lesie. Merytoryczne, niepolityczne działania podejmowane przez urząd Rzecznika Praw Obywatelskich dają realną szansę na systemowe zmiany w prawie.
Przedstawiciel Źródeł w zespole ds. reformy łowiectwa
Odbyło się pierwsze spotkanie Zespołu ds. reformy łowiectwa powołanego jako organ doradczy Ministry Klimatu i Środowiska.
Najpilniejszym zagadnieniem, które będzie omawiane na kolejnych spotkaniach jest problem polowań na dzikie ptaki, które od lat budzi sprzeciw społeczny i jest źródłem napięć między myśliwymi a obrońcami przyrody. W skład zespołu wszedł również reprezentant ODE Źródła, który będzie podnosił m.in. kwestie związane z polowaniami na terenach prywatnych wbrew woli właścicieli oraz zagadnienia dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa osobom korzystającym rekreacyjnie z lasów.
Jak myślistwo ingeruje w prawo własności - podcast
Czy myśliwy może wejść na cudzy teren prywatny i polować tam bez zgody właściciela? Intuicyjna odpowiedź brzmi – nie, a co na to prawo? Praktycznie prawie cała Polska została podzielona na obwody łowieckie, na których koła łowieckie prowadzą swoją gospodarkę. Czy więc właściciel nieruchomości może przeciwdziałać wykonywaniu polowania lub innych czynności związanych z gospodarką łowiecką? Czy obecne prawo pozwala na “wyproszenie” myśliwych ze swojego terenu? Na te pytania odpowiada Krzysztof Wychowałek w rozmowie z prawniczką dr Agnieszką Gruszczyńską w podcaście Strefa Prawa Uniwersytetu SWPS.
Według myśliwych to oni są gwarantem tego, że wszystkie uprawy rolne nie zostały jeszcze pożarte przez zwiększające się z roku na rok w tempie wykładniczym populacje dzikich zwierząt. Tymczasem Krajowa Rada Izb Rolniczych apeluje do Ministerstwa Klimatu, aby odszkodowania za szkody w uprawach wyrządzone przez dzikie zwierzęta wypłacane były z państwowego funduszu gwarancyjnego, a nie przez myśliwych. Okazuje się, że 1/6 kół łowieckich nie wypłaciła żadnych odszkodowań rolnikom, a połowa kół przeznacza na odszkodowania rocznie poniżej 5 tys. zł.
Ta strona używa tzw. cookies w celu obsługi Google Analytics. Korzystasz ze strony zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Jeśli Twoje ustawienia zezwalają na zapisywanie cookies - takowe są zapisywane. Jeśli tego nie chcesz, zmień ustawienia swojej przeglądarki.