Policjant-myśliwy okładał koziołka pałką, podciął mu gardło i zostawił, by zwierzę skonało
Funkcjonariusz pojechał do kolizji drogowej. Na miejscu zastał potrąconego samca sarny. Miał obowiązek wezwać lekarza weterynarii i za jego zgodą wyciągnąć broń i skrócić cierpienia koziołka, ale tego nie zrobił. Zamiast tego okładał zwierzę pałką i podciął mu gardło.
https://jawnylublin.pl/policjant-mysliwy-okladal-koziolka-palka-podcial-mu-gardlo-i-zostawil-by-zwierze-skonalo/